Autor Wiadomość
Gość
PostWysłany: Pią 22:28, 10 Maj 2013    Temat postu:

Pijaczka z PSD w Koszalinie kradnie
Gość
PostWysłany: Śro 0:32, 06 Mar 2013    Temat postu:

W Koszalinskim PSD zaczęły ginąc dokumenty inwentaryzacyjne. Kto je kradnie i dlaczego?
8IYC4B
PostWysłany: Śro 8:04, 19 Wrz 2012    Temat postu:

8IYC4B
Gość
PostWysłany: Pią 23:27, 14 Wrz 2012    Temat postu:

"Mili Państwo", jak mawia pan Prezydent Lech Wałęsa, chcieliście demokracji, wolności, kapitalizmu i dolarów, to macie. Poprzedni ustrój polityczny był "be" - ten jest "cacy", więc dlaczego nie ma "URSUSA" i "RADOMIA". Narodowa amnezja, czy cicha akceptacja pomyłki. Chory obywatel = chore Państwo. ... rozwiń całośćPo ostatnich informacjach o AMBER GOLD i Mafii Pruszkowskiej jestem całkowicie przekonany o śmiertelnej chorobie Państwa Polskiego. A niby taka "zielona wyspa", "tygrys środkowoeuropejski" i takie tam. Mówiąc może niezbyt śmiesznie - proponuję wyjazd polakom do Pana Fidela Castro-Rus. U niego służba zdrowia jest na światowym poziomie pomimo tego, że chory obywatel nie może powiedzieć co mu się nie podoba. My możemy głośno wyrazić swoją opinię i czekać dwa lata na wizytę u lekarza. Wolę wizytę u lekarza, niż wolność wypowiedzi, którą i tak demokratycznie wybrana władza ma w du....e
Gość
PostWysłany: Czw 23:19, 28 Cze 2012    Temat postu:

- W niedzielę o godz. 10.20 policjanci zatrzymali do kontroli samochód marki nissan ... rozwiń całośćmicra, którym kierował Przemysław W. Funkcjonariusze wyczuli od kierowcy woń alkoholu. Alkomat wykazał 1,99 promila - poinformowała wczoraj rzeczniczka gdańskiej policji. Przemysław W. za jazdę po pijanemu stanie przed sądem.

W listopadzie 1993 roku Przemysław W. w stanie nietrzeźwym spowodował wypadek samochodowy, w którym kierowca innego samochodu odniósł poważne obrażenia.
Uciekł wówczas z miejsca wypadku, a złapany przez policję lżył funkcjonariuszy.
waldy
PostWysłany: Sob 9:06, 21 Kwi 2012    Temat postu:

Do Genowefy:

Na pewno życzysz mi dobrze, więc dziękuję Ci za obietnicę modlitwy. Za każdym razem, kiedy pomodlisz się za mnie i innych ludzi spokojnie podchodzących do życia, na pewno odczuję dobroć Pana Boga. Ja również mam problemy, bo kto ich nie ma, ale jestem przekonany, że umiem sobie z nimi radzić, bo przestrzegam zasad, m.in. ZAUFANIE, SOLIDARNOŚC I ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

Psychoterapeuci także potrzebują wsparcia. Codziennie staram się pomagać ludziom znerwicowanym i nieradzącym sobie z codziennymi trudnościami. Problem jest w tym, że cierpiący rzadko chcą wejrzeć w siebie, natomiast chętnie szukają winy w innych.

Moja rodzina nie potrzebuje wspołczucia z mojego powodu i chętnie ze mną obcuje, gdyż pamiętam m.in. o tym, że NIKT NIE JEST LEKARZEM WE WŁASNYM DOMU.

Nie będę sobie robił reklamy, bo kto będzie potrzebował mojej pomocy, łatwo mnie znajdzie. Pozdrawiam. Władysław Pitak.
~Genowefa
PostWysłany: Sob 9:04, 21 Kwi 2012    Temat postu:

Będę się modliła za ciebie, współczuję ci i twojej rodzinie, że musi z kimś takim obcować
waldy
PostWysłany: Sob 7:01, 21 Kwi 2012    Temat postu:

do dziadka:

Dziadku, drogi dziadku. A jednak nie panujesz nad sobą. Używanie takich słów, jak: bzdury,lobbowanie, itp. świadczy o Twoich emocjach negatywnych, a to znaczy, że nie radzisz sobie ze stresem. Akurat dwa nazwiska (Jacobson i Schultz) nie potrzebują reklamy, bo wszyscy wiedzą, że są to autorytety w ... rozwiń całośćdziedzinie relaksacji i autogenii.

Najwybitniejsi sportowcy, artyści, przedsiębiorcy i inni ludzie sukcesu dlatego dobrze sobie radzą w życiu, bo korzystają z doświadczeń Jacobsona i Schultza. Jeśli chodzi o trzecie nazwisko, to wyjaśniać niczego nie będę poza stwierdzeniem, że tak się nazywam i na pewno mam odwagę podpisywać się pod swoimi poglądami. Pozdrawiam Ciebie serdecznie i zapraszam do pracy nad sobą.
dziadek
PostWysłany: Sob 6:59, 21 Kwi 2012    Temat postu:

Nie lobbuj człowieku, bo bździny wypisujesz. Każdy powinien wybrać sobie styl życia taki jaki lubi. Jednym wystarczy uprawa ogródka, innym wędkowanie. Ja uprawiam turystykę rowerową i codziennie się gimnastykuję. Mam 65 lat, BMI 24, wyniki badań medycznych w normie, a stresów nie mam, bo jak coś mnie wkurzy, to wsiadam na rowerek i po stu kilometrach każdemu stres mija. Na stres najlepsza jest aktywność fizyczna!!!
CD
PostWysłany: Sob 6:36, 21 Kwi 2012    Temat postu:

Alkoholizm to choroba. Nieuleczalna prowadząca do śmierci jak się jej nie leczy. Wszyscy gloryfikujący picie codzienne nie piszcie bzdur, że czujecie się super. Spróbujcie nie pić kilka dni zobaczycie jak poczujecie się super z efektami odstawienia. Jak ktoś nie wierzy niech spróbuje. Mnie też się wydawało, że jest super.

A jak chciałem przestać to zaczynały się schody. trudno to przerwać a najgorsze jest proste zaprzeczanie, że nie jestem chory. wypieranie choroby. To jeden z pierwszych jej objawów. Niestety każdy artykuł o spożywaniu umiarkowanym alkoholu przyciąga takich właśnie ludzi uzależnionych co pijąc codziennie również siebie chcą zaliczyć do tych pijących z umiarem.
pozdrawiam
Patryk
PostWysłany: Sob 6:35, 21 Kwi 2012    Temat postu:

Rozśmieszaja mnie te "odkrycia naukowców amerykańskich" o "dobrodziejstwach małych ilości alkoholu" i o ich "zbawczym wpływie na wątrobę" . Szczegolnie określenie "małe ilości". Zależy ono od nacji. W Polsce to 1/2 litra, w Rosji odpowiednio więcej.

Obawiam się, że z powodu "dramatu demograficznego w Polsce" już niedlugo zaczną się pojawiać artykuły naukowców z Cambridge "o szkodliwości onanizmu i jego zlym wpływie na serce młodzieży i doroslych
Gość
PostWysłany: Sob 6:34, 21 Kwi 2012    Temat postu:

Alkohol etylowy jest substancja wystepujacą w naturze w małym stężeniu (naturalna fermentacja) i od zawsze był i jest konsumowany przez ludzi i również przez zwierzęta. Jest tylko problem ilości, która zwiększa sie nieuchronie, dla wywołania tego samego poziomu skutkow, wpływając w sumie, w dłuższym okresie , negatywnie na organizm.

Jesli ktos chce być zdrowy, a nie potrafi się ograniczyć do śmiesznej ilości alkoholu takiej jak np. 50 gram 40 proc. wódki, albo kieliszka wina, nie powinien w ogóle zabierać sie za picie, chyba, że na ołtarzu przyjemności chce złożyć wlasne zdrowie. Takich jest mnóstwo i dzieki nim nasz i nie tylko nasz budżet jakos sie trzyma
Gość
PostWysłany: Sob 6:34, 21 Kwi 2012    Temat postu:

Codziennie musisz jeść i codziennie pić wodę no i oddychać. Spróbuj przerwać a zobaczysz jak źle się będziesz czuł Wink Może potraktować tę umiarkowaną dawkę alkoholu jak pozostałe elementy codziennej diety, od których uzależniony jest każdy.
Gość
PostWysłany: Sob 6:33, 21 Kwi 2012    Temat postu:

Jeżeli ktoś nie potrafi samoograniczyć sie w konsumpcji alkoholu, a ma pieniądze aby go nabywać, albo produkuje go sam, po pewnym czasie (kwestia osobnicza, po jakim), popadnie nieuchronnie w alkoholizm. Nic dodać ani nic ując. Bezkarnie można pić albo maluteńko stale albo dużo, ale bardzo rzadko. pozdrawiam wszystkich pijusów.
Gość
PostWysłany: Sob 6:32, 21 Kwi 2012    Temat postu:

Pytanie tylko: kto????? Potrafi sie ograniczyć do 50 gram wódki albo do kieliszka wina????

Dla budżetów państwowych byłoby idealnie, aby wszyscy, co do jednego tak konsumowali alkohol, to wtedy byłby dla budżetów sam zysk netto z akcyzy bez kosztow leczenia alkoholizmu i pokrywania strat wynikających z alkoholizmu - np. wypadki samochodowe i inne, wszelki przestępstwa pod wpływem alkoholu. Takie idealistyczne pojmowanie picia jest jedynie teorią

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group